umów wizytęznanylekarz.pl
695 992 333
Zbilansowane śniadanie
  1. strona główna
  2. blog
  3. Dieta na obniżenie cholesterolu i triglicerydów, czyli jak poprawić profil lipidowy.

Dieta na obniżenie cholesterolu i triglicerydów, czyli jak poprawić profil lipidowy.

Lipidogram, nazywany również profilem lipidowym to jedno z podstawowych badań wykorzystywanych w medycynie. Ma ogromne znaczenie przede wszystkim w kardiologii (ale nie tylko), ponieważ jego składowe, czyli cholesterol całkowity, frakcje cholesterolu LDL i HDL oraz triglicerydy (trójglicerydy) są ściśle związane z ryzykiem chorób układu krążenia, zwłaszcza miażdżycą. Odchylenia lipidogramu od normy pozwalają szybko wdrożyć profilaktykę chorób układu krążenia, przede wszystkim dietę, a jeśli to nie pomaga, zazwyczaj włącza się również leczenie farmakologiczne i kontynuuje proces zmiany nawyków żywieniowych.

Funkcje cholesterolu

Skoro cholesterol i triglicerydy są aż tak złe, to po co one w ogóle są potrzebne, może im jest ich mniej, tym lepiej? Nic w organizmie nie istnieje bez przyczyny. Poszczególne frakcje cholesterolu to tzw. lipoproteiny, czyli po prostu transportery cholesterolu i innych niezbędnych dla komórek związków tłuszczowych z wątroby do tkanek organizmu. Lipoproteiny HDL i LDL potocznie nazywamy cholesterolem, ponieważ w dużej części właśnie z niego są zbudowane. Cholesterol LDL to „pełny transporter”, który wychodzi z wątroby, a HDL to „pusty transporter”, który do niej wraca. Dlatego utarło się, że LDL to tzw. „zły cholesterol”, który zwiększa ryzyko miażdżycy, ponieważ dostarcza lipidów do blaszki miażdżycowej, a HDL to „dobry cholesterol”, który grzecznie wraca do miejsca swojego przeznaczenia zabierając ze sobą resztki nadmiarowego cholesterolu. Czy takie proste przełożenie ma sens? Nie zawsze, ponieważ równie ważny jest stosunek konkretnych frakcji do siebie i do cholesterolu całkowitego, ale swój konkretny przypadek warto konsultować z lekarzem. Jednak cholesterol nie tylko buduje swój własny transporter i transporter triglicerydów, ale również pełni szereg funkcji w komórkach, do których jest dostarczany. Organizm wykorzystuje cholesterol m.in. do produkcji witaminy D3 pod wpływem promieniowania słonecznego, żółci w wątrobie, czy wielu hormonów, szczególnie płciowych.

Nieco prościej można wytłumaczyć obecność trójglicerydów we krwi. Są to tłuszcze pobrane z pokarmu i transportowane z jelita i wątroby do komórek organizmu przez kolejne lipoproteiny: chylomikrony i cholesterol frakcji VLDL. Są one źródłem energii dla organizmu, przez co szybko reagują na wprowadzone zmiany w diecie. Ich nadmiar silnie koreluje ze wzrostem ryzyka chorób układu krążenia.

Dlaczego dieta jest ważna?

Pierwszym zaleceniem jakie usłyszymy w przypadku złego lipidogramu, a zwłaszcza, gdy problemy dopiero się zaczynają, powinna być zmiana nawyków żywieniowych i stylu życia. Udowodnionym faktem jest, że dieta (czyli sam dobór produktów) ma bezpośredni wpływ na poziom cholesterolu i triglicerydów we krwi i potrafi zarówno pogarszać te parametry przez nadużywanie pewnych produktów, ale również polepszać przez dobór innych. Niewłaściwy profil lipidowy jest również elementem samonapędzającego się tzw. zespołu metabolicznego, w którego skład wchodzi również otyłość brzuszna (od której zazwyczaj wszystko się zaczyna), nadciśnienie i podwyższony poziom glukozy we krwi. Żeby uporać się z zespołem metabolicznym należy przede wszystkim ograniczać spożycie kalorii, czyli po prostu schudnąć, co będzie mieć ogromny wpływ na profil lipidowy. Oprócz tego należy wprowadzić regularny umiarkowany (o niskiej intensywności) wysiłek fizyczny, który nie tylko będzie spalać kalorie, ale również pomoże wykorzystywać krążący we krwi tłuszcz na cele energetyczne.

Zalecenia dietetyczne na obniżenie cholesterolu i trójglicerydów

Czytając funkcje cholesterolu i triglicerdów może nam się wydawać, że motywem przewodnim całej sprawy jest tłuszcz i zawarty w pożywieniu cholesterol i tylko na nim powinniśmy się skupiać, ale czy na pewno?

  1. Ogranicz cukier! Nie bez przyczyny to zalecenie znajduje się w punkcie pierwszym, ponieważ jest jedną z bardziej istotnych, lecz często pomijanych wskazówek na które chciałbym zwrócić uwagę. Metabolizmem lipidów zawiaduje wątroba, a to właśnie ona bardzo cierpi przez nadmiar cukru, a w zasadzie jednego konkretnego cukru – fruktozy. Fruktoza przede wszystkim występuje w owocach i tam nie stanowi problemu, nie musimy się ich bać i ograniczać spożycia. Niestety, fruktoza wraz z glukozą buduje sacharozę, czyli najzwyklejszy cukier stołowy, który wykorzystujemy w kuchni (biały i brązowy) i który wykorzystywany jest również w przemyśle spożywczym na szeroką skalę. Do produkcji żywności wykorzystuje się również syrop fruktozowy i syrop glukozo-fruktozowy, które są bogatym źródłem tego cukru. Nadmiar fruktozy w diecie powoduje stłuszczenie wątroby, a w efekcie upośledza gospodarkę lipidów, przez co przede wszystkim podnosi się poziom triglicerydów. Dodatkowo, nadmiar cukru w diecie często wzmaga łaknienie prowadząc do przekarmienia, a wiele produktów słodkich obfituje również w niskiej jakości tłuszcz, o czym za chwilę.
  2. Schudnij! Nie ma wątpliwości, że osoby otyłe, zwłaszcza z otyłością brzuszną (która nie musi być bardzo widoczna, wystarczą otłuszczone organy wewnętrzne) mają gorszy profil lipidowy i większe ryzyko, np. zawału. Trzewna tkanka tłuszczowa to nie tylko zasób energii dla organizmu, ale również ogromny narząd produkujący rozmaite związki napędzające składowe zespołu metabolicznego, która będzie skutecznie przeszkadzać nam w dietetycznym obniżeniu poziomu cholesterolu we krwi. Odchudzanie to trudny i długotrwały proces, który powinien być początkiem większych zmian w sposobie odżywiania już do końca życia, dlatego warto zgłosić się do dietetyka, który pomoże osiągnąć ten cel.
  3. Zwracaj uwagę na tłuszcz! Profil lipidowy i tłuszcz są ze sobą nierozerwalnie związane również dietetycznie, jednak nie każdy tłuszcz w tym przypadku jest zły. Przede wszystkim warto ograniczyć nasycone kwasy tłuszczowe, zawarte w tłustym mięsie i jego przetworach, tłustym nabiale, jajach (warto jeść w rozsądnych ilościach, kilka sztuk w tygodniu), tłuszczach typu masło, smalec, ale także olej kokosowy czy palmowy. Ograniczyć należy również przemysłowe słodycze, które zawierają duże ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, np. z oleju palmowego, lub na szczęście coraz rzadziej tłuszczów typu trans z częściowo utwardzanych olejów roślinnych. Bardzo ważne jest wykluczenie fast-foodów i żywności wysokoprzetworzonej (np. dań gotowych), które mogą zawierać duże ilości tłuszczów trans o największym negatywnym wpływie na profil lipidowy spośród wszystkich czynników. Tłuszcze trans to specyficzny rodzaj tłuszczów nienasyconych, które powstają w żywności podczas jej przetwarzania, zwłaszcza długotrwałego w wysokich temperaturach (chociażby długo niewymieniane oleje w smażalniach) lub w procesach chemicznych, przede wszystkim w trakcie częściowego utwardzania tłuszczu. Obecnie problem tłuszczów trans w margarynach już raczej nie występuje lub ogranicza się tylko do margaryn twardych (ze względu na rozwój technologii produkcji), tak wciąż mogą być problemem w słodyczach i daniach gotowych, gdzie te częściowo utwardzane tłuszcze mogą się znajdować.
    W takim razie jaki tłuszcz stosować? Tłuszcze jedno i wielonienasycone, które mają potwierdzone działanie obniżające poziom cholesterolu i triglicerydów. Można zaryzykować stwierdzenie, że obok statyn są one najskuteczniejszym sposobem na poprawę profilu lipidowego, dlatego szczególnie o nie powinniśmy się zatroszczyć w codziennej diecie. Znajdziemy je w „płynnych” olejach roślinnych, orzechach, nasionach, pestkach i awokado oraz w tłustych rybach morskich, np. łososiu, makreli, szprotkach, czy śledziach. Właśnie wielonienasycone kwasy omega-3 w formie EPA i DHA pochodzące z ryb są tymi najzdrowszymi i najłatwiej przyswajalnymi tłuszczami, jakie możemy znaleźć w żywności. Roślinne i najłatwiej dostępne źródła omega-3 w formie ALA to głównie siemię lniane i olej lniany (można go spożywać tylko na zimno!), olej rzepakowy i orzechy (inne, niż ziemne), które wciąż są zdrowe, jednak mniej przyswajalne, niż te rybie. Ważny jest również stosunek kwasów omega-3 do omega-6, jednak ten temat warto zgłębić osobno i dokonać dodatkowego podziału. Niestety, trudno jest zapewnić sobie odpowiednie ilości dobrej jakości kwasów tłuszczowych omega-3, dlatego większości pacjentów polecam suplementację preparatów omega-3 (także wegańskie) lub tranu.
  4. Ogranicz cholesterol? Sztandarowe zalecenie, które od lat słyszą pacjenci z hipercholesterolemią, które jednak obecnie nie jest aż tak istotne. Organizm sam potrafi produkować potrzebny dla siebie cholesterol, jednak pobiera go również ze spożywanych produktów zwierzęcych, zaczynając od owianych złą sławą jajek, przez produkty mleczne, po mięso, zwłaszcza tłuste. W toku rozwoju nauki okazało się, że zmniejszenie spożycia cholesterolu pokarmowego ma mniejsze znaczenie na poprawę profilu lipidowego, niż początkowo się wydawało. Dodatkowo, jest to niezwykle trudne wyzwanie, ponieważ wystarczy zjeść jedno jajko, żeby zapewnić sobie maksymalną zalecaną dawkę tego związku. Jeśli za przykładem poprzedniego punktu ograniczamy tłuszcz zwierzęcy, to możemy uznać, że robimy wystarczająco dużo dla ograniczenia spożycia cholesterolu.
  5. Jedz więcej błonnika! Błonnik pokarmowy, często pomijany w dyskusji o cholesterolu i triglicerydach jest niezwykle ważnym elementem diety. Dlaczego? Ponieważ dzięki swoim właściwościom absorbującym „zbiera” na swojej powierzchni żółć i tłuszcz, które następnie zostają wydalone z organizmu w większej niż normalnie ilości. Do produkcji żółci wykorzystywany jest cholesterol, więc uzupełniając jej braki organizm pobiera nadmiar tego związku, obniżając tym samym poziom cholesterolu we krwi. Błonnik znajdziemy przede wszystkim w pełnoziarnistych produktach zbożowych, a także warzywach, owocach i orzechach, czyli produktach roślinnych, które powinny być podstawą zdrowej diety.
  6. Suplementuj fitosterole! Fitosterole to roślinne związki podobne do cholesterolu, które nasz organizm może mylnie zidentyfikować i pobrać zamiast swojego „zwierzęcego” odpowiednika. W konsekwencji prowadzi to do obniżenia poziomu cholesterolu i poprawy profilu lipidowego. Niestety nie jest możliwe pobranie z dietą odpowiednich ilości fitosteroli i należy go suplementować. Najpopularniejsze w tej kwestii są margaryny typu Flora ProActiv czy Benecol, jednak w tym momencie zawierają one dodatek tłuszczu palmowego, który w takich ilościach nie powinien szkodzić, ale jeśli chcemy być ekologiczni, warto wybierać również suplementy fitosteroli w kapsułkach.
  7. Coś jeszcze? Warto dokonać również kilku zmian odnośnie stylu życia. Udowodniono, że uprawianie regularnej, średniointensywnej aktywności fizycznej pozwala poprawiać wszystkie składowe profilu lipidowego. Również rzucenie palenia jest w tym przypadku wskazane, a przede wszystkim ograniczenie, a najlepiej zupełne odstawienie alkoholu, który silnie koreluje z zaburzeniami lipidowymi i tyczy się to również tak popularnego czerwonego wina.

Niestety droga do poprawy wyników profilu lipidowego jest trudniejsza, niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza jeśli robimy to na własną rękę. Dlatego warto skonsultować się z dobrym dietetykiem, który połączy wszystkie zalecenia w przystępną całość i uwzględni pozostałe schorzenia, które najczęściej towarzyszą osobie z wysokim poziomem cholesterolu. Zapraszam na wizytę w Krakowie, Miechowie, Proszowicach, Kalwarii Zebrzydowskiej i Iwanowicach, a także na konsultacje dietetyczne online.

Źródło: https://doi.org/10.1093/eurheartj/ehab484